» Blog » WH3 okiem fanboja: The Winds of Magic
10-07-2010 02:22

WH3 okiem fanboja: The Winds of Magic

W działach: Warhammer, RPG | Odsłony: 5

WH3 okiem fanboja: The Winds of Magic
Malkontentom i zacofanym tradycjonalistom: stęp bron! Jedna rzecz w nowej linii Warhammera jest dobra: dla wydawcy i fanbojów (bardziej) i dla portfeli (mniej). No, czy coś w tym guście. W każdym razie bądź: fajnie, że co dwa miesiące pojawia się nowe pudełko z kolorową zawartością. Zza oceanu znowu powiało i przywiało nam The Winds of Magic. Dodatek o magii zawsze jest wyczekiwany w systemach fantasy. Arsenał magicznych bajerów przeważa często nad zawartością podręczników z bronią konwencjonalną. Trudno powiedzieć, czy FFG wyda coś na kształt Zbrojowni Starego Świata. Pewnie by się przydało, bo czarodzieje zostali nieźle dopakowani. Co tym razem cieszy oko maniaka-kompletysty?
  • Dwie książeczki po 48 stron każda. WoM mocno akcentuje to, że największym wrogiem czarodzieja jest Chaos, który może go potelepać przy pechowych rzutach. Liber Mutatis zawiera zasady mutacji, grania spaczonymi postaciami, a także scenariusz w konwencji śledztwa (fuj!).
  • Dziesięć nowych profesji, w tym rozwinięcia dla początkujących czarodziejów właśnie. Tradycyjnie nie będę już marudził, że wizerunki postaci kobiecych są mało ciekawe. Ale w ogóle rysunki na kartach karier w całej Tredycji odstają poziomem od reszty oprawy graficznej.
  • Karty mutacji i inszych wypaczeń. Co tu dużo mówić – czarowanie w Tredycji może skończyć się albo zryciem beretu albo wyrośnięciem macki lub dwóch. Autorzy wyraźnie do tego zachęcają.
  • No i sedno całego dodatku, czyli Dziesięć zestawów czarów dla poszczególnych szkół magii. Trzy szkoły z podstawki dostały symboliczne trzy karty, ale pozostałe otrzymały pełne komplety do rangi 3 włącznie. Są więc i czary prościutkie, i takie, które przy odrobinie szczęścia zadają 25 damage'u umarlakom. Gracze szukających mocniejszych wrażeń i gry w myśl zasady "czaruj mocno, mutuj młodo", mogą się też pobawić czarodziejem z powerami od Tzeentcha lub Czarną Magią. Wśród akcji jest też dodatkowy zestaw młodego czarodzieja (składający się z podstawowych akcji typu Cantrip), który pozwala mieć już dwóch clothów w paczce.
Poza tym w pudełeczku znalazło się kilka handoutów do scenariusza śledztwa (fuj!), kartonowe figurki karier i potworków (tutaj rządzi fruwająca płaszczka), tona żetonów spaczenia, druga tona żetonów trackera i pół deko żetonów stance'ów. Do kompletu dostajemy jeszcze pięć genericowych przedmiotów (w tym różdżki i laski dla czarodzieja). Do tego dochodzą: talenty, zdolności karier, miscasty i szaleństwa, czyli wszystko, co wiąże się z ciężką dolą magika. WoM wygląda trochę jak połączenie Królestwa magii (bardziej) z Księgą spaczenia (mniej). Objętościowo książki są oczywiście o połowę krótsze, ale jeśli odjąć od KM strony z czarami, to wychodzi mniej więcej na to samo. Na pewno Tredycja, jeśli chodzi o ilość tekstu, jest bardziej skrótowa i zwięzła, mniej tutaj lania wody. Trochę zabawne jest też nawiązywanie do WoWa. Niby w klasycznym Młotku można było się zmieniać w zwierzaczki, ale beast formy z WoM do bólu przypominają to, jak działa blizzardowy druid. Nie ma to jak niedźwiadek do tankowania. Fotki znajdziecie tutaj albo na moim profilu na FB. Albo tutaj na Poltku. Tylko na Onet nie wrzucałem. PS. Ze wszystkimi fanbojami dozo przy The Edge of Night.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

lucek
   
Ocena:
+3
Fanboism najlepszą rzeczą na świecie! ;-)

l.
10-07-2010 09:28
Armoks
   
Ocena:
0
Yea, to zamieniam się w niedźwiadka i idę na instancje tankować bosa!
10-07-2010 13:28
~Sumienie

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tyle że te karteczki idealnie zakrywają pola atrybutów fizycznych, tworząc tak jakby nakładkę, z tego co widzę.

No i magia była tajemnicza? "No bez żartów" - Raziel dobrze podsumował, ale ja jeszcze zapytam, co było w niej takiego tajemniczego, czego nie ma w nowej edycji?
10-07-2010 14:11
Noth
   
Ocena:
+1
Najbardziej mistyczne w I edycji były punkty magii i levele.
10-07-2010 14:43
Repek
   
Ocena:
0
@Sumienie
ale ja jeszcze zapytam, co było w niej takiego tajemniczego, czego nie ma w nowej edycji?

A kto coś takiego pisał?

Tyle że te karteczki idealnie zakrywają pola atrybutów fizycznych, tworząc tak jakby nakładkę, z tego co widzę.

Dokładnie tak to działa. Można mieć np. niedźwiadkiem siłę 6.

--

@Armoks
No, that's the spirit. :)

Pozdro
10-07-2010 15:32
Armoks
   
Ocena:
0
Repku, a jakie jest pudełko?
11-07-2010 11:36
Repek
   
Ocena:
0
@Armoks
IMO standard, jak ostatnie GMT czy TGS.

Pozdro
11-07-2010 13:01
Beamhit
   
Ocena:
0
Patrząc na zapowiedź nowego dodatku (tego o wierze) można śmiało strzelać, że trzeci dodatek z tej serii (jeżeli można nazwać to serią) będzie dotyczył wojowników i Khorne'a. A czwarty? Arystokracja i Slaanesh?
14-07-2010 16:40

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.