Blog

Wyświetlono rezultaty 241-246 z 246.

Dlaczego nie informujemy o Warszawskich Spotkaniach Komiksowych

01-03-2008 16:48
0
Komentarze: 4
W działach: Komiks
Dlaczego nie informujemy o Warszawskich Spotkaniach Komiksowych
Dziś bez wstępu. No dobra, z krótkim: długo zastanawiałem się nad zamieszczeniem tego wpisu. Polscy komiksiarze w kwestii imprez poświęconych swojemu hobby nie mają lekko. Cykliczne konwenty, co do których można mieć pewność, że się odbędą, można policzyć na jednym palcu i nazywają się Międzynarodowy Festiwal Komiksu w Łodzi, lat osiemnaście. Na kolejnej połówce palca można zmieścić pozostałe wydarzenia tego typu z Warszawskimi Spotkaniami Komiksowymi na czele, lat niebawem osiem. Każdy konwent komiksowy to święto. Przede wszystkim dlatego, że komuś się chce poświęcić swój czas i – ni...

Buc Boruc, czyli od Walii do Brazylii

21-02-2008 00:52
0
Komentarze: 0
W działach: Komiks, Piłka nożna
Buc Boruc, czyli od Walii do Brazylii
Wśród komiksów, które najmocniej wpłynęły na moją młodzieńczą psychikę, jest klasyczne dzieło z rysunkami Grzegorza Rosińskiego Od Walii do Brazylii, który ukazał się ponad 30 lat temu. Dostałem go od – a jakże – Wujka Darka. Odpada od niego okładka, ale całość się trzyma. I od wielu lat na mnie oddziałuje. W dzieciństwie zarysowywałem całe kartki ‘akcjami’ z meczów, uzupełniałem niedobór piłki w telewizji, która gościła na małym ekranie od przypadku do przypadku, nie zawsze na najwyższym poziomie. No i jeszcze nasi dostawali baty, a Orły Górskiego zawsze – poza...

Puchar Narodów Afryki

10-02-2008 21:03
0
Komentarze: 9
W działach: Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki
Magisterka z pracą dyplomową o związkach piłki nożnej, teatru i telewizji zobowiązuje. Moje pierwsze sportowe wspomnienia związane z piłką nożną to tragedia na Heysel w 1985 i finał Mistrzostw Świata w Meksyku w 1986. Potem już prawie w całości podziwiałem trio Rijkard-Gullit-Van Basten na boiskach w Niemczech, gdy zdobywali Mistrzostwo Europy. Ale tak naprawdę moją pierwszą, pełną imprezą sportową, podczas której oglądałem niemal wszystko, były Mistrzostwa Świata w 1990, które odbyły się we Włoszech. Tak, to chyba wtedy najmocniej pragnąłem zostać komentatorem sportowym. Wtedy też po raz pi...

Komiks na indeksie #1

09-02-2008 13:39
0
Komentarze: 5
W działach: Komiks
Komiks na indeksie #1
W 1990 do Polski z impetem wkroczyły komiksy amerykańskie, których dobrodziejstwa poznawaliśmy dzięki wydawnictwu TM-Semic. Spider-Man, Punisher, potem Batman i Superman. Działo się, aż do czasu, gdy wszystko "dupło" i regularnych zeszytówek dziś już nie mamy. Tymczasem przyjazd rodzicielki, która wpadła do Krakowa, by oblewać moją magisterkę, przywołał pewne mgliste wspomnienia... Komiksami zaraził mnie mój wujek: młodszy brat mojej mamy, mój chrzestny, świadek bierzmowania, posiadacz wielkiej biblioteczki fantastyki (kiedyś nawet należał do lubelskiego Syriusza), człowiek, który kupił mi p...

Co za horror

05-02-2008 01:44
0
Komentarze: 8
W działach: Komiks
Co za horror
Jesienią udało się w ramach współpracy z Egmontem uzyskać do sklepu punktowego nieco komiksów największej polskiej oficyny. Tytuły wybierali sami redaktorzy, część z nich możecie jeszcze próbować nabyć za swoje ciężko uciułane punktaski (jest tam kilka perełek). Przez pomyłkę ciężka paczka z komiksami dotarła do mnie. W niej znajdował się tylko jeden album, którego - ze względu na wysoką cenę i "bycie horrorem" - nie miałem... Horrorów nie lubię z definicji (z wielu powodów, nad którymi nie będę się tutaj rozwodził). Inaczej - nie lubię tych horrorów, które udają horrory, a całkowicie zdradz...

Chasing Comics

03-02-2008 05:32
1
Komentarze: 8
W działach: Komiks, Film
Chasing Comics
Nie lubię próżni, zawsze coś sobie wymyślę ponad miarę wolnego czasu. Dlatego w chwili, w której podjąłem decyzję o ustąpieniu z funkcji zastępcy rednacza Poltera, czułem w kościach, że czymś trzeba wypełnić czas spędzany dotąd na lustrowaniu wrzuconych newsów i artów. Aby rozpocząć, brakowało mi jednak impulsu. Ten pojawił się w nocy z 2 na 3 lutego, gdy postanowiłem przypomnieć sobie film W pogoni za Amy... To musiał być jakiś normalny dzień 1997 roku, a ja siedziałem w głębokim liceum. Moja mama, której zawdzięczam sporą część filmowej edukacji, wróciła z kina z filmu Kevina Smitha. Minę...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.