Blog - Polter

Wyświetlono rezultaty 61-64 z 64.

Ciocia Halinka, czyli jak uratowałem wesele Kasi i Tomka od zagłady

20-10-2008 16:43
17
Komentarze: 25
W działach: Polter
Ciocia Halinka, czyli jak uratowałem wesele Kasi i Tomka od zagłady
Tydzień temu padła mi karta sieciowa, więc odpłaciłem sieci pięknym za nadobne i zrobiłem sobie urlop. Odstawienie przyszło tym łatwiej, iż ciekawsze rzeczy działy się na dalekim wschodzie, gdzie na noc światłowody się zwija. Istnieją dobre kony, ale najlepsze są Ślubkony. Kto organizował lub był, ten wie. A kto nie wie, ten się nie zna. Ostatnimi czasy w społeczności Polterowej Ślubkonów obrodziło, a w minioną sobotę przyczynił się do tego Tomasz Pudło, pieszczotliwie Kaduceuszem zwany. Wspaniałą panią, która od tej pory będzie się z nim użerać na równi z redakcją erpegową i moderatorami, je...

Jak Polacy pogonili Czechom kota

12-10-2008 00:59
3
Komentarze: 4
W działach: Piłka nożna, Polter
Jak Polacy pogonili Czechom kota
Słowo się rzekło. A że polscy piłkarze ostatnio nas rozpieszczają, to dość szybko zostałem zmuszony do wrzutki notki o kopanej. No, prawie o kopanej. Mecze, ze względu na formułę ich obserwowania, dzielę na dwie zasadnicze kategorie. Te dla koneserów i te do oglądania w stadzie. Do pierwszej kategorii należą wszystkie spotkania z gatunku Cisy Nałęczów - Wierchy Rabka, do których oglądania należy posiadać odpowiednią konstrukcję psychiczną. Do tej samej kategorii zaliczam również mecze pokroju finału Ligi Mistrzów, przy których najlepszym towarzyszem są trzy butelki piwka (po jednej na połow...

Polter w Lublinie

26-08-2008 19:24
1
Komentarze: 3
W działach: Polter
Polter w Lublinie
Był sobie zlocik w Wawrzkowiźnie (powtórzcie to szybko 10 razy). Było fajnie, więc postanowiliśmy to powtórzyć w Kozim Grodzie. Co z tego, że w innym gronie i tylko jeden wieczór? Też było fajnie. Jutro wypada nam (mojej żonie i mnie) trzecia rocznica ślubu. Z tej okazji Tata #2 dał się w końcu namówić, by w zeszłym tygodniu pojechać do mojego rodzinnego miasta. Trzy dni upłynęły na międzyrodzinnej integracji i obżeraniu się w fajnych lokalach pod Lublinem i w Kazimierzu Dolnym. Do tego włóczenie się po zamkowej kaplicy, katowniach gestapo i innych przyjemnych miejscach. Na deser zaś doszło...

Hipopotamy? Parasiatkówka? Ehe.

28-07-2008 00:38
11
Komentarze: 8
W działach: Konwenty, Polter
Hipopotamy? Parasiatkówka? Ehe.
Nie chciałem nikomu tego mówić rok temu, ale tegoroczny zlot był fajniejszy. A na mniej poważnie. Było naprawdę zacnie, zabawnie, kameralnie i bardzo polterowo. Jeśli kogoś złapała w nocy z 25. na 26. lub z 26. na 27. czkawka - to przez nas. Gadaliśmy o wyższości klikania na "+" nad klikaniem na "-". Dawaliśmy wygrać rednaczowi w Settlersów na sześć osób i w Cytadelę na osiem. W siatkę wygrać mu już nie daliśmy, zmiatając jego team 3:1. Na kosza w trzydziestostopniowym upale mieliśmy tyle sił, że po rozegraniu czterech akcji jeden na jeden stwierdziliśmy, że do udowodnienia naszej męskości w...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.