» » Zaduszki

Zaduszki


wersja do druku

Jesienią w Warszawie…

Autor: Redakcja: Mały Dan, Maciej 'Repek' Reputakowski

Zaduszki
Rutu Modan to utalentowana twórczyni z Izraela, która na swoim koncie ma już prestiżową Nagrodę Eisnera. Otrzymała ją w 2008 roku w kategorii "powieść graficzna”. Polscy czytelnicy znają jej Rany wylotowe, które ukazały się w 2010 nakładem wydawnictwa Kultura Gniewu. Po trzech latach podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa Rutu Modan wróciła do kraju nad Wisłą ze swoim nowym komiksem zatytułowanym Zaduszki.

The Property - bo tak brzmi oryginalny tytuł tego komiksu - to historia żydowskiej rodziny, która przyjeżdża na wycieczkę do Polski. Na początku lektury można odnieść wrażenie, że będziemy śledzić losy starszej pani, która wszędzie widzi problemy, jest typową zrzędą, a jej specyficzne nastawienie do świata będzie głównym motorem wydarzeń. Nic bardziej mylnego. Zaduszki to opowieść o poszukiwaniu swoich korzeni. Pani Segal przybywa ze swoją wnuczką Miką do Warszawy, aby odzyskać spadek. Okazuje się, że przed wojną mieszkała w stolicy, ale na skutek wielu tajemniczych wydarzeń musiała opuścić Polskę. Co zostawiła? Czym jest spadek? Jaką rolę w całej intrydze odegra podejrzany Awram Jagodnik? I dlaczego właśnie Zaduszki?

Rutu Modan stworzyła intrygujący komiks, w którym wprowadzane stopniowo wątki uchylają nowych rąbków tajemnicy. I chociaż nie ma tutaj mowy o ukrytym skarbie, którym byłby kufer pełen złota, to czytelnik i tak coraz mocniej "wbija się" w fotel przewracając kolejne strony. Tematyka historii jest przyziemna: chodzi o prawa do nieruchomości. Nie zmienia to faktu, że nawet historia schnącej na ścianie farby może zainteresować, jeśli zostanie dobrze opowiedziana. Finał opowieści ma miejsce w dniu tytułowych Zaduszek, momencie roku bardzo ważnym dla wielu Polaków. Przypadające na 2 listopada modlitwy o dusze zmarłych są o tyle wymowne, że ogniwem łączącym Warszawę z Miką oraz panią Segal z Izraela, nie jest własność do nieruchomości, lecz właśnie pewna zmarła osoba.

Na największą uwagę nowej powieści graficznej Rutu Modan zasługuje bez wątpienia szczegółowa animacja, czyli relacje między kadrami. Zaduszki mają w sobie wiele przestrzeni. Autorka nie ułatwia sobie pracy, wciskając w kadry duże ilości tekstu, a wszelkie dialogi umiejętnie rozciąga nawet na kilka stron. W komiksie priorytetem jest przedstawianie scen niezbędnych do opowiedzenia danej historii, jednak Rutu Modan poszła krok dalej. Pokazuje z pozoru błahe i drobne zjawiska, które wprawdzie nie wnoszą nic do akcji komiksu, jednak dzięki temu całość zyskuje na realizmie.

Akcja przeplatana jest scenkami z codziennego życia. Autorka nie ucieka od ukazywania wcześniej wspomnianych prozaicznych czynności, jak przygotowywanie się Reginy Segal przed lustrem albo wybieranie odpowiedniej sukienki na zakupach. Klimatu dodają drobne smaczki, np. jak rozpoznać tylko po szwie, czy dana część garderoby jest dobrze uszyta. Rutu Modan nie stroni również od bardziej dynamicznej narracji, dzięki czemu możemy podziwiać przepiękną prezentację techniki walki Krav Maga, prezentującą, w jaki sposób obronić się przed napastnikiem uzbrojonym w marchewkę.

Ciekawie w komiksie oddano problem bariery językowej. Bohaterowie pochodzą z różnych krajów, mają odmienny bagaż doświadczeń, inną wiedzę. Rutu Modan podkreśla te różnice, zmieniając czcionkę w dymkach. Kiedy babcia Regina rozmawia ze swoją wnuczką, styl napisów różni się od tych, gdy Mika rozmawia po angielsku ze znajomym. Mika jest pod tym względem ciekawą postacią, ponieważ nie rozumie języka polskiego, więc gdy słucha Polaków, w dymkach zamiast tekstu pojawiają się bazgroły.

Autorka przyodziała swoją opowieść w charakterystyczną dla siebie szatę graficzną. Stosuje wyraźny kontur, jednolite plamy kolorów, unikając cienia rzucanego przez i na bohaterów komiksu. Pomimo iż Modan przedstawia postaci w schematyczny sposób, jest jeden fragment, w którym możemy zauważyć bardziej szczegółowy obraz Miki. W jednej ze scen rysownik szkicuje dziewczynę i przedstawia ją w realistycznym stylu. Autorka zmianą kolorystyki podkreśla sentymentalną podróż Reginy Segal przez Warszawę, gdy oczami wyobraźni przywołuje wspomnienia sprzed II wojny światowej.

Modan opowiada historię zwykłych, normalnych ludzi, stąd bohaterowie nie atakują nas agresywnym seksapilem, lecz naturalnością (niekiedy w formie zmagazynowanego tu i ówdzie tłuszczyku). Fabuła posiada potencjał, aby przenieść ją na duży ekran. Wielkim plusem jest fakt, że film nie wymagałby gigantycznego budżetu, a miałby szansę poruszyć serca widzów. Znaleźlibyśmy w nim kluczowe dla powodzenia ekranizacji elementy: tajemnicę, wielką niespełnioną miłość, a nawet scenę walki z udziałem warzywa. Dodatkowy atut stanowiłoby tło w postaci relacji polsko–żydowskich we współczesnej Warszawie.

Nowa powieść graficzna izraelskiej autorki potwierdza fakt, że Rutu Modan tworzy tylko i wyłącznie rewelacyjne dzieła. Zarówno nowi, jak i starzy czytelnicy, powinni już zacząć odliczać dni do premiery jej kolejnego komiksu.

9.5
Ocena recenzenta
8.17
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Zaduszki (The Property)
Scenariusz: Rutu Modan
Rysunki: Rutu Modan
Wydawca: kultura gniewu
Data wydania: 2013
Tłumaczenie: Zuzanna Solakiewicz
Liczba stron: 224
Format: 165×235 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolorowy
Wydawca oryginału: Am Oved Publishers Ltd.



Czytaj również

Miasto psów #1
Nie ma litości
- recenzja
Kroniki birmańskie (wyd. II poprawione)
Wiele twarzy Birmy
- recenzja
Zakładnik. Historia ucieczki
Puste pokoje pełne niepokoju
- recenzja
Love in Vain. Robert Johnson 1911–1938
Skazany na bluesa
- recenzja
Bajka na końcu świata #1: Ostatni ogród
Czasem lepiej, czasem gorzej
- recenzja
Jaś Ciekawski. Podróż do serca oceanu
Nie straszny nam ocean
- recenzja
ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.