» Blog » Sztony za Erpegi
18-12-2013 03:19

Sztony za Erpegi

W działach: Warhammer, RPG, Polter | Odsłony: 427

Sztony za Erpegi
Na fotce obok Fuma, nasza kotka. Jak widać, właśnie przyswaja przez osmozę zasady do Tredycji. Jako graczka jest bardzo immersyjna, ale już jako Mistrzyni Gry woli odrobinę powergamingu. W obu wcieleniach nie stroni od budowania historii i pogłębionej narracji. Lat prawie pięć. Lubi też koktajle z palemką.

Notka dziękczynno-narzekająco-informacyjna.

Dziękczynnie: Legenda strikes back

Rok temu poprowadziłem scenariusz do Tredycji, z którego byłem zadowolony. Zacząłem go szlifować z myślą o publikacji. Z pisaniem było różnie - za dużo ważnych rzeczy przeszkadzało w dopieszczaniu tekstu, a szybciej skasuję plik, niż puszczę niedopicowaną całość. W efekcie udało mi się odpocząć od tej historii i postanowić poprowadzić ją ponownie. To miało i dobre, i zgubne konsekwencje.

Dobre, bo miałem możliwość zagrać z trójką nowych, świetnych graczy. Dzięki dla Linki, mr_monda i Maćka za wspólną sesję oraz emocje. No bo kto powiedział, że Imperium nie można ratować po kilka razy?

Zgubne, bo wrobiłem Żonę w robienie nowych handoutów postanowiłem zmienić kilka detali. Niestety, zmiany okazały się korzystne.

Narzekająco: Testowanie scenariuszy to ZUO

Wiadomo, scenariusz to guidelines, not a code. Prowadzi się na jego podstawie przygodę, coś tam zawsze nie wypala (nieprzewidywalność graczy i takie tam przesądy), ale całość kończy się dobrą zabawą, a o to w końcu chodzi. Potem jednak robimy zmiany i coś nowego nie dość, że wypala, to wprawia nas w przekonanie, że oto wpadliśmy na lepszy pomysł. W istocie wcale nie mamy takiej gwarancji, bo na kolejnej sesji ta idea mogłaby się okazać chybiona (nieprzewidywalność graczy etc.). Ale spróbujcie to powiedzieć sobie po sesji, w której wprowadziliście korzystną dla rozgrywki zmianę. Poczucie, że złapało się Sigmara za, ekhm, młot, jest przemożna.

U mnie korekty byłe dwie i obie wynikały ze zmiany płci Bohaterów Niezależnych.

Pierwszą wymusił skład drużyny. Ponieważ jeden z Bohaterów Graczy stał się Bohaterką Graczki, a fabuła przywidywała heteronormatywny wątek romantyczny, główna BN-ka stała się głównym BN-em. Bardzo ciekawe doświadczenie - zarówno na poziomie scenopisarskim (inne projektowanie postaci w oparciu o archetypy), jak i prowadzenia (nacisk na inne cechy charakteru postaci, z uwzględnieniem własnych ograniczeń i własnej płci).

Druga była niezależna od takich uwarunkowań i wyszła z doświadczenia poprzedniej sesji. Poległem na niej, prowadząc BN-kę, która miała być silna charakterem, ale subtelna na powierzchni (jak cebula, miała warstwy). Wyszło źle, bo pojawiło się wrażenie, że panienka jest cokolwiek histeryczna i mimozowata. Równocześnie w fabule funkcjonował BN-twardziel, kapitan straży zamku, któremu szybko wszyscy przestali ufać. To nie był szczególny problem (podejrzenia były uzasadnione), ale otrzymaliśmy dość przewidywalną kliszę.

I oto wystarczyło zrobić z twardego kapitana surową panią kapitan, a nawet podejrzenie o spaczenie Chaosem nie odebrało jej wiarygodności. O tym, by ktokolwiek traktował zdecydowaną żołnierkę jako dziecko specjalnej troski, oczywiście nie było mowy. Win-win.

Koniec końców, wyszło dobrze. Na co tu narzekać? A no na to, że 50 stron scenariusza należałoby teraz zrewidować. Pojawia się wręcz pokusa, by spisać scenariusz tak, by w istotnych momentach proponował rozwiązania zależne od płci kluczowego BNa. Mam nadzieję, że do Nowego Roku ten pomysł mi przejdzie lub znajdę jakąś wygodną formułę. Inaczej za rok znów będę pisał notkę o tym scenariuszu.

Informacyjnie: Sztony za notki o Erpegach

Nowy system Aukcji nagród wymaga, żeby ktoś go obsługiwał. Co prawda nie widzę, ile Sztonów przeznaczacie na poszczególne aukcje (to widać dopiero po zakończeniu), ale już zainteresowanie jest widoczne w panelu. To dawałoby mi pewne fory w licytowaniu. Nie ma jednak tego złego, Sztony się nie zmarnują.

Na koncie trochę się ich uzbierało, a kolejne pewnie będą dochodzić. Będę je odpalał za pośrednictwem opcji "Nagródź" autorom i autorkom blognotek poświęconych RPG. Warunek jest jeden: notka musi być ciekawa subiektywnie (dla mnie) lub obiektywnie (dla Polterowiczów, których sprowokuje do dyskusji i/lub polecanek).

Filmik na koniec z pozdrowieniami dla mr_monda, który niebawem wyrusza do ojczyzny Młotka...

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

Zuhar
   
Ocena:
+2

Nurtuje mnie pytanie, czy jeśli będę pisał ciekawe notki o kocie o imieniu RPG to też się załapię na sztony?

18-12-2013 09:04
Linka
   
Ocena:
+3

1. Uważam, że jesteś najbardziej niedocenianym MG Polski południowej (a może i większego kawałka świata). Fantastycznie odgrywasz NPC-ów (tak na piątkę z plusem, jak nie szóstkę), świetnie ogarniasz mechanikę, panujesz nad fabułą, mierzysz czas, przeskakujesz od scen epickich do osobistych i jeszcze dużo innych rzeczy.

2. Mechanika na początku mnie przerażała (zwłaszcza, kiedy w połowie zmieniła się mechanika walki!), ale udało się wszystko ogarnąć (uff) i ostatecznie wydaje mi się, że była bardzo adekwatna do naszej przygody. Ciągle pobrzmiewa mi to zdanie: „Czy jesteś w stanie usiec tylu, by wpłynąć na bieg historii?”.

3.  Myślę, że można zaryzykować tezę, że kilka znaczących (i silnych) kobiet przydałaby się niemal każdemu scenariuszowi.

4. I na koniec  jeszcze raz wielkie dzięki. Wzruszyłam się <sniff>. 

18-12-2013 09:23
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
+4

repku, wzialbys sie w garsc i napisal wreszcie scenariusz, bo smutno. Co do nowych pomyslow i nanoszenia poprawek, to to jest bledne kolo, ktore prowadzi donikad. Zwlaszcza, ze wiekszosc pomyslow ktore w danym momencie wydaja sie lepsze, tak jak napisales, wcale lepsze nie musza byc (i zazwyczaj nie sa). Ja jestem zdania, ze najlepsze rzeczy robi sie z marszu, gdy jest flow i chec (pewnie dlatego wiekszosc moich notek blogowych jest nieskladnych, bo nigdy nie czytam ich drugi raz, tylko wysylam odrazu po wklepaniu). Odkladanie na potem, zwlekanie z poprawkami, czekanie (na handouty, mapy, obrazki) przynajmniej w moim przypadku sprawia, ze odechciewa mi sie i ostatecznie projekt glownie traci.

Co do silnych kobiet (a raczej silnych postaci w ogole), to zawsze mam problem z silnymi BNami, gdy w ekipie sa gracze z charakterem silniejszym od charakteru MG. Nie wiem czy sa na to jakies rady :/

18-12-2013 09:54
Repek
   
Ocena:
0

@Linka

O, Sigmarze! :) Ja bynajmniej nie czuję się niedoceniony. :) Jeśli sesja się podobała konkretnym graczom, to wszystko gra. Moim zdaniem nie istnieją żadne inne obiektywne sposoby docenienia MG. :)

Poza tym - odgrywać BNów trzeba mieć do kogo. Podobnie jak trzeba mieć dobrych towarzyszy w drużynie, by i z nimi poodgrywać sobie w gronie graczy. Między nami immersjonistami - wiesz jak to jest. :P

@Karczmarz

repku, wzialbys sie w garsc i napisal wreszcie scenariusz, bo smutno.

Garść to jedno, czas to drugie. Serio, nie mogę się już doczekać Twoich podnoszących na duchu komentarzy po lekturze. :P

Flow jest fajny, by wziąć się w garść i w ogóle coś zrobić. Ale mimo wszystko dopiero pokazanie scenariusza innej osobie [tu miałem ten komfort od początku] i poprowadzenie pokazuje pewne wady.

Co do silnych kobiet (a raczej silnych postaci w ogole), to zawsze mam problem z silnymi BNami, gdy w ekipie sa gracze z charakterem silniejszym od charakteru MG. Nie wiem czy sa na to jakies rady :/

Oczywiście, że są i to dość proste. :) Nie wiem natomiast, czy działają w każdym przypadku (nieprzewidywalność graczy i takie tam przesądy :), ale mnie udało się wyciągnąć kilka wniosków.

Pozdro3ed.

18-12-2013 13:43
mr_mond
   
Ocena:
+1

Jeszcze raz dzięki za epicką sesję – i filmik z dedykacją! Podczas oglądania faktycznie miałem przebitki do naszej sesji.

(A wszystkie te epickie przygody, które u Was rozegrałem, zaczynają mnie coraz mocniej popychać w stronę napisania jakiegoś scenariusza. Jesteście Źli.)

18-12-2013 14:24
Kamulec
   
Ocena:
0

Jak epicko, to może do D&D?

18-12-2013 16:39
oddtail
   
Ocena:
0

@repek: z ciekawości, czy "nieprzewidywalność graczy i takie tam przesądy" to jest jakiś mem, którego nie jestem świadom? ;)

18-12-2013 17:01
Repek
   
Ocena:
0

@oddtail

Nie, chyba że chcesz go przekuć w mem. :)

A na poważnie - moim zdaniem da się [do pewnego stopnia] przewidywać, co zrobią gracze, szczególnie tacy, których znasz. A nawet tacy, których nie znasz. Kwestia doboru motywów.

Pozdro

18-12-2013 17:05
oddtail
   
Ocena:
+1

@repek: niestety nie da się zrobić memu na zawołanie, musi sam wyniknąć =(. Ale fraza mi się spodobała, a użyłeś jej parę razy. Stąd pytanie.

18-12-2013 17:06

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.