» Blog » MegaUzupełnianki
03-02-2010 04:01

MegaUzupełnianki

W działach: Komiks, Uzupełnianki | Odsłony: 0

MegaUzupełnianki
Na końcu minikonkurs dla komiksowszystkożerców.

Koniec roku to był czas podsumowań. Było ich tak dużo, że chyba wypadałoby podsumować podsumowania.

Ja pod koniec AD2009 zrobiłem sobie inne podsumowanie. Najpierw funduszy (był mały zastrzyk gotówy), a potem zaległości. I tak wylądowałem w krakowskim Fankomiksie, z którego wyszedłem cięższy o kilka kilo bande desinee.



Niniejszy wpis to krótki w miarę krótki przewodnik po bardzo różnych komiksach, wydanych dawno i niedawno, dobrych i złych, zrecenzowanych na Polterze i nie. W kolejności lektury. Jak ktoś ufa moim ocenom, to może mu się przyda. Jak nie ufa, to tym gorzej dla niego bardziej. W razie czego jestem gotowy na pytania uzupełniające.

No to jazda.


Buty
Ten komiks siedział mi w głowie od stycznia roku 2008, gdy Sylwia Restecka w swoim Top3 najlepszych komiksów roku 2007 napisała: "świetny komiks w super opakowaniu. Nic dodać, nic ująć. Kilka plansz widziałam dawno, dawno temu i bardzo się cieszę, że mogę wreszcie obejrzeć całość." Potem jeszcze gdzieś rzuciło mi się w oczy w jakimś komciu na Poltku, że dla kogoś to komiks życia. Bardzo zakręcone, bardzo alternatywne, pięknie wydane (pudełko ze sznurkiem, bibułka), dla koneserów, kolekcjonerów i innych serów.

Kot Simona
Akurat ten komiks dostaliśmy z Magdą na gwiazdkę od Katarzyny i Szymona, którzy wiedzieli, że niedawno przygarnęliśmy własnego sierściucha. Każdy zna Simona i jego kota. Warto poznać też ten komiks, którego bohater jest wiernym spadkobiercą Garfielda i rasy panów.

Eden: It’s An Endless World #18
A jednak się skończyła. Jedna z najlepszych serii mangowych wydanych w Polsce i jeden z najlepszych komiksów SF, łączący różne odmiany gatunkowe. Finał nie zawodzi, jest z wykopem i przytupem. Jeśli ktoś ma czas, warto wcześniej przeczytać poprzednie siedemnaście tomów, by rozpoznawać każdego bohatera. Ja na to czasu nie miałem, ale i tak z lektury jestem bardziej niż zadowolony.

Japonia widziana oczyma dwudziestu autorów
Jak to antologia – jest równo i równiej. Dla miłośników Japonii to pewnie lektura obowiązkowa, choćby po to, by zobaczyć, jak widzą ją inni. Moim zdaniem warto też zerknąć dla kilku ciekawych komiksów, niekoniecznie autorstwa ludzi, których już w Polsce znamy.

Pamiętam, jak...
To jeden z tych komiksów, po których człowiek się zastanawia: skąd Timof to wytrzasnął? Świetny tomik o naszych zachodnich sąsiadach, którzy w reportażowo-humorystycznej formie opowiadają o zjednoczeniu. Tytuł świetnie trafił w jesienne obchody upadku Muru i powinien też trafić na półki osób, które lubią humor od czasu do czasu przetykany ludzkim dramatem.

Uzbrojony ogród
To ważny komiks. Nie do końca "mój". Nikomu, kogo preferencji nie znam na 99%, nie polecę na 100%. Polecę za to tę recenzję i dyskusję pod nią (ale tak od połowy, gdy skończyło się pitolenie pitolenie).

Dwie poduszki
I znowu komiks, który dla mnie jest musiszmieciem dla miłośników kultury Japonii. Ale także dla osób, które chcą zobaczyć przykład trochę innego sposobu opowiadania, podejrzeć dość obce naszej kulturze struktury fabularne. Więcej w tej analitycznej recenzji.

Ratownik
Taniguchi, jakiego pokochaliśmy. To prosty komiks, który miał u nas swoją reckę, z której dowiecie się wszystkiego, o czym ten komiks jest. To prosta, nieskomplikowana historia. Taniguchi umie jednak obyczajówki opowiadać tak, że czujemy się jak podczas lektury historii sensacyjnej. I zawsze jest tam coś więcej, odrobina mistyki gdzieś na krawędzi kadru.

Binio Bill i Szalony Heronimo
Myślę, że warto wznawiać klasykę polską. Wróblewskiego w szczególności. Ale w szczególności nie zaczynając od takich komiksów. Tylko dla zbieraczy, tylko dla odpornych na nudę. A, i jeszcze dla ciekawskich. Oto niespotykany chyba w skali polskiego komiksotwórstwa przypadek negatywnego ukazania Indianina.

Torpedo #1
Taurus jak to Taurus – wydaje niewiele, ale ostatnio bardzo fajnie trafia z tytułami. Torpedo to komiks dla każdego fana klimatów noir, którzy lubią niezbyt moralnie się prowadzących bohaterów, ukazanych w krzywym zwierciadle. Jeśli podobała się Wam zabawa z konwencją w Chicanos, to i ten komiks nie powinien rozczarować.

RG #1: Rijad nad Sekwaną
Jeśli z całej tej listy miałbym polecić Wam jeden komiks, to ten. Frederik Peeters (ten od genialnych Niebieskich pigułek i świetnego Lupusa) w komiksie sensacyjnym? I WTF is Pierre Dragon? Sprawdźcie WTF is Pierre Dragon. Sprawdźcie geniusz Peetersa w tworzeniu doskonałych opowieści. To nie jest w zasadzie komiks sensacyjny, ale jest to z pewnością mała sensacja.

Zero Girl
Określenia "zakręcony", "odjechany", "ze zrytym beretem" są już nieco wyświechtane, ale nieźle pasują do komiksu Sama Keitha. Mnie ta historia nie urzekła, nie poruszyła żadnej struny. Może przy ponownej lekturze? Za jakiś rok lub dwa? Albo dwanaście?

D’Artagnan: Dziennik kadeta
Pisałem, że Taurus nieźle trafia z tytułami. To prawda. Nieźle też trafia z cenami. Dlatego każdy, kto chce jeszcze raz, na nowo, w nieco innym świetle i innej kresce spotkać się najsłynniejszymi muszkieterami – warto. Jest humorystycznie, erotycznie (ze sceną masturbacji D’Artagnana włącznie) i trochę melancholijnie. Wciąga, gdy zapomni się o stosunku ceny do centymetra kwadratowego komiksu.

XIII Mystery #2: Irina
Po świetnym albumie o Manguście, dalej eksploatowany jest wątek morderców (chociaż, chwila, za chwilę się okaże, że w tym cyklu są sami mordercy). Niestety, tym razem jest słabiutko. Corbeyran i Berthet jeszcze raz opowiadają to, co mogliby wymyślić Vance i Van Hamme. Wkład własny znikomy, tudzież nudnawy.

Opowieści z hrabstwa Essex
Jeśli z całej tej listy miałbym polecić Wam dwa komiksy, to ten byłby drugi. Absolutny "musiszmieć" minionego roku, o którym było też na naszych łamach. Doskonałych historii obyczajowych nigdy za wiele, zwłaszcza ze sportem w tle.

Lupus #3 i Lupus #4
Wydawnictwo Guzdrały Post jak zawala terminy, to zawala, ale jak wyda, to już hurtem. Wojtek z Fankomiksu nie był pewien, czy tom czwarty, to naprawdę koniec, ale – jak dla mnie – wszystko na to wskazuje. Zakończenie jest bardzo nietypowe, dające kilka pól do interpretacji. Początkowo Lupus mnie nie ruszył, ale im głębiej w kosmos, tym bardziej przekonywałem się, że Peeters potrafi pięknie opowiadać o ludziach.

Fistaszki #2
Dobrze, że jest gwiazdka i niektóre komiksy dostaje się pod choinkę. Jeśli zaś kogoś z Was trzeba przekonywać do zakupu, to niech może lepiej zmieni hobby. Z pozostałymi wielbicielami Schulza łączę się w zaciskaniu kciuków, by Nasza Księgarnia wydała całą serię. W obecnym tempie skończą za jakieś dwadzieścia lat.

Dziadek Leon #2
Pisałem już, że dobrze, że jest gwiazdka i niektóre komiksy dostaje się pod choinkę? Przyznaję z ręką na sercu i bez bicia, że to komiks, który chciałem mieć trochę z kolekcjonerskiego snobizmu kolekcjonerskiej pasji. Ciężki, metaforyczny, trochę szalony, na jakichś prochach i w ogóle na własną odpowiedzialność.

Lapinot i marchewki z Patagonii
Przepis na totalną alternatywę by Lewis Trondheim. 500 stron, każda po 12 kadrów. Na każdym od 1 do 3 bohaterów, którzy pojawiają się i znikają, wprowadzając coraz to nowe wątki do jakiegoś totalnego strumienia świadomości. Jak byłem młodszy, to mówiło się na to fristajl. Dotarłem gdzieś do setnej strony i założyłem knigę zawiadomieniem o wizycie duszpasterskiej. Jak doczytam do końca, to powiem, jak się skończyło.

Ziniol #6
Leży i się kurzy, czekając na lepszy czas i pełnoprawną notkę. A tu już siódemka... ech... Ma ktoś kwartał roku do odsprzedania?


I konkurs na koniec

W czerwcu 2009 ruszyła letnia akcja Stalowa Wola – Miasto Komiksów. Trochę ją wspieraliśmy medialnie, a pod koniec minionego roku okazało się, że powstał katalog upamiętniający całą zadymę. W środku galeria zdjęć, wstępy Birka i Woynarowskiego. Fajna sprawa dla każdego fana komiksu.

Jeden egzemplarz czeka na osobę, która w komentarzu poniżej napisze najgłupsze najciekawsze trzy zdania o jakimś komiksie, który niedawno przeczytała. Takie post scriptum do powyższego wpisu.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

kendo
    No wyczes,
Ocena:
0
niezła komiksowa uczta za Tobą:) Kuszą mnie te Dwie poduszki i RG najbardziej z tych co nie czytałem:)
03-02-2010 18:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.